Podeszłam do niego, spojrzałam mu prosto w oczy, a wraz z tą czynnością poczułam słone krople łez na moich różowych policzkach. Poczułam jakby ktoś wbił nóż w moje plecy.
Pobiegłam na dół i jedyną opcją była w tej chwili toaleta. Weszłam do jednej z kabin i zaczęłam płakać. Wszystko się posypało. Strasznie przeżywam śmierć Arianny, a teraz jeszcze Justin ... ehh.
Zaczęłam grzebać w mojej torbie w poszukiwaniu telefonu. Ktoś musiał przecież po mnie przyjechać. Jedyną opcją była Natalie.
Usłyszałam głos po drugiej stronie słuchawki.
- Natalie, przyjechałabyś po mnie? - mówiłam cały czas płacząc.
- Jasne ... zaraz będę. - uspokoiła mnie.
Wytłumaczyłam jej gdzie jestem. Jak na ten czas nie miałam ochoty wychodzić z tego pomieszczenia. Nie chciałam go spotkać, nie chciałam spotkać tej dziewczyny. Robiło mi się nie dobrze na samą myśl tego widoku. Moje życie zawsze było pod górkę, ale to już przesada. W jednej chwili straciłam wszystko! Dosłownie ...
Po 15 minutach czekania usłyszałam głos Natalie. Postanowiłam, że chcę jak najszybciej opuścić ten budynek. Wybiegłam z kabiny i wtuliłam się w nią. Tego właśnie potrzebowałam! Bliskiej osoby, która zawsze mi pomoże. Po stracie Arianny nie miałam tak naprawdę nikogo takiego ...
Natalie nic nie mówiąc zaprowadziła mnie do auta i ruszyła jak najszybciej tylko mogła. Nie mówiła nic, nie dawała żadnych porad - po prostu słuchała. Tak jak przyjaciółka.
- On jest takim dupkiem, takim cholernym dupkiem. Jak mógł ... - nie mogłam opanować płaczu. W końcu łzy to oznaka, że na kimś Ci cholernie zależy. - Przepraszał, obiecywał, a potem obściskiwał się z inną. To boli ... to tak cholernie boli.
Opowiadałam jej o tej całej sytuacji jeszcze przez kilkadziesiąt minut. Ona w tym czasie dojechała akurat do swojego domu.
- Wysiadaj, zostaniesz dzisiaj u mnie. Nie pozwolę Ci go spotkać. - przytuliła mnie i zaprowadziła do drzwi wejściowych.
- Dziękuję. - wyszeptałam.
- Za co? - zapytała zdziwiona.
- Za to, że jesteś. - odpowiedziała uśmiechem na moje słowa.
Jej dom był niesamowity - taki piękny, biały, czysty. Odebrało mi mowę! Natalie mieszkała sama, więc nie było problemu żebym została na tą jedną noc. Rozebrałam się i usiadłam na kanapie.
Natalie przyniosła z kuchni dwie duże opakowania lodów, chusteczki i parę dobrych komedii.
Doskonale wiedziała czego potrzebuję! Tego nie zapomnę jej nigdy.
Świetnie się bawiłyśmy, a po zjedzeniu i obejrzeniu filmów zasnęłyśmy. Obudziłam się w środku nocy i udałam się do kuchni. W tej chwili cierpiałam ... zdałam sobie sprawę jak przegrałam życie.
Z szuflady wyjęłam nóż i cicho udałam się do toalety. Ehh ... nie pytajcie co mnie skłoniło do takich czynów, bo sama nie wiem.
*narrator 3-osobowy*
Dziewczyna spojrzała w lustro i zobaczyła cierpiącą osobę, która szukała ukojenia - nie ważne w czym, po prostu usilnie próbowała go znaleźć. Nad lustrem zauważyła apteczkę, a w niej pełno leków. Nawet nie spojrzała na ich nazwy, po prostu wzięła garść pudełek w rękę i wysypała ich zawartość na podłogę. Usiadła na podłodze po czym zaczęła kolejno łykać garści tabletek. Ledwo się utrzymywała, gdy zorientowała się, że leki zaczynają działać. Na podłodze zobaczyła wcześniej przyniesiony nóż. Ostatkiem sił złapała go w rękę i zaczęła ranić swoje piękne ręce. W tej chwili nie myślała ...
Nóż wypadł z jej rąk, a ona zamknęła oczy tym samym sposobem pozwalając swojej ręce krwawić dalej ...
___________________________________________________________________________
Ehh ... przeprosiny nic nie zmienią. Tak wiem! To wszystko moja wina :/ Ale przychodzimy z nowymi pomysłami i odświeżamy bloga! Zuzia napisała sprawdzian, więc i ona powraca do pracy. :)
Jak komentujecie postępowanie Jasmine? Zależy mi na waszym zdaniu!
Kocham Was! <3 / W
DZIĘKUJĘ TYM PRAWDZIWYM CZYTELNIKOM, KTÓRZY SĄ MIMO WSZYSTKO!!!
Zapraszam na mojego bloga na którym piszę o swoim życiu! Są tam moje zdjęcia i wszystkie newsy!
link do bloga --- >> mylife-visia.blogspot.com/
Mój Ask - pytajcie o co chcecie, proszę jednak o pytania bardziej dotyczące tego opowiadania. :) / W
Mój e-mail: wiktorka3@interia.pl
Fan Page na Facebooku - Bardzo proszę o lajkowanie, najlepszych fanów pod słońcem, czyli Was. Tutaj również możecie prosić o dedykację. :D
Twitter - https://twitter.com/OpowiadaniaoJus (followujcie)
15/20 KOMENTARZY = KOLEJNY ROZDZIAŁ