niedziela, 26 sierpnia 2012

Niestety zawieszam bloga . !

Cześć skoro nie którzy nie chcą czytać mojego bloga już są 4 osoby komentarze są bardzo nie miłe więc skoro nie chcecie tego bloga czytać to niestety go zawieszam . Aż do odwołania . Dziękuje oczywiście też za miłe komentarze i 1000 odsłon ,ale dopóki to się nie poprawi to niestety zawieszam . Mam nadzieję ,że nie na długo do Zobaczenia . Pozdrawiam Victoria ! .

czwartek, 23 sierpnia 2012

Rozdział 18 !

Później wyruszliśmy na koncert który był w Kanadzie nie daleko mojego miasta .
Gdy dojechaliśmy zobaczyłam zdenerwowanego Justina .
- Ej kochanie nie denerwuj się .
- Ale nie ja się nie denerwuję koncertem tylko moimi fankami jak na Ciebie zareagują .
Później poszliśmy do garderoby Justina ubierał się ,a ja w tym czasie patrzyłam się na jego piękną klatę . Tak myślałam o nim i o tym chłopaku .
- Kochanie > ? . Spytałam się .
- Tak słonko > ?
- Kocham Cie najmocniej na świecie .
- Ja Ciebie też . \
- Ohh . Następnie całowaliśmy się chcieliśmy coś więcej ,ale Justin za 15 minut miał koncert .
Oderwałam się od niego i szybko spojrzałam na zegarek .
- Justin masz 5 minut . /
- O boże ,ale to było najpiękniejsze 10 minut mojego życia . zaśmiał się . A ja razem z nim .
- To leć .
- Ok do zobaczenia .
- Nagle jakaś fanka weszła na scene z dziwnych przyczyn ochroniarza tam nie było . Przytulała Justin dotykała wszczędzie i zaczeła całować w usta . Wtedy już nie wytrzymałam i wyszłam .
Justin chyba pobiegł za mną
- Hey kochanie Jasmine ? Przepraszam Cię za tą fankę . Posmutniał nagle .
- Nie Justin najpierw Selena teraz te fanki to mnie już przerasta . Kochałam Cię ,a Ty kolejny raz mnie zawiodłeś miałeś ostatnią szansę .
- Ale Jasmine . Ja Nie Chciałem jej całować .
Wiem ,że powinnam mu wybaczyć ,ale nie umiałam znowu miałam walkę z moją siłą emocjonalną w tej kwestii byłam słaba i znowu przegrałam . Postanowiłam się spakować i natychmiast wyjechać pojechałam Do Los Angeles tam wynajełam sobie dom dość tani ,ale ładny zaczełam pracę już pierwszego dnia . Bardzo chciałam zobaczyć się z Arianną albo z nią pogadać . Nagle usnełam .
                                              ............. Tym Czasem w Kanadzie ....................
- Justin nie denerwuj się . Powiedziała zmartwiona Arianna  .
- To była miłość mojego życia . Wiem mam pomysł pojedziemy do jej mamy .
Jechaliśmy kilka minut ,bo ode mnie do Jas nie było daleko . Chyba z 7 domów .
- Przepraszam wie może pani dokąd pojechała Jasmine ? . Spytał się Justin .
- Tak wiem ,ale niestety nie mogę Ci powiedzieć  Jasmine  mi zabroniła .
- Proszę martwimy się .
- No skoro aż tak się o nią boicie to powiem Wam jest w Los Angeles . Wynajeła dom i zaczeła dzisiaj pracę .
- Jak to . ?
- No tu macie jej adres . Po tych słowach mama Jasmine dała nam karteczkę .
Najszybciej jak mogliśmy zebraliśmy  wszystkie ciuchy i pojechaliśmy Do Los Angeles .
Gdy dotarliśmy Zzaczeliśmy poszukiwania domu Jas . .
- Patrz to tutaj .
- No nareszcie .
Mimo ,że opadałem ze zmęczenia nie poddawałem się aż wreszcie znalazłem bardzo sie ucieszyliśmy z Ari .
- Jest Jasmine ? .
- Tak już .
- Dziękujemy . Uśmiechneliśmy się i z niecierpliwością czekaliśmy na Jasmine .
- Jasminuś chodź . .
- Co tam Babciu ? .
- Jakiś młodzieniec i panienka do Ciebie przyszli .
- Justin , Arianna co wy tu robicie . ?
- Jasmine nie bądź taka zła zaproś ich do środka . Proszę wejdźcie .
- No dobrze .
- Jasmine Kocham Cię ta Fanka zaczeła mnie całować ja nie chciałem błagam Cię nie obrażaj się o takie gówno . Zawsze to ja Cię przepraszam nawet jak nie mam za co .
- Justin nie rób z siebie Aniołka .
- Jasmine wiesz ile ja Ciebie szukałem ? Kocham Cię ,ale czasem traktujesz mnie jak śmiecia . .
- Ja ?
- Tak musze Ci to wreszcie powiedzieć .
- Justin wiem ,że to była jedna fanka ,ale mogą być następne ,a ja Tego już nie wytrzymam .
- Nie będzie ,ale skoro przejmujesz się moimi fankami bardziej niż naszym związkiem . To nie wiem co będzie dalej . Po Czym wyszedł . /
A ja się zamyśliłam . Arianna jeszcze trochę pogadała z Babcią i Nocowała u mnie aż do powrotu ,ale szczerze miałam zamiar trochę tu zostać . Nagle ktoś zapukał do drzwi ,a gdy otworzyłam drzwi zauważyłam tam Kwiaty i liścik !
Który brzmiał tak ! .. : Jestem bardzo blisko Ciebie ,a tak daleko Jasmine nawet nie wiesz jak tęsknie . Po czym wstawił emotikonkę . Uśmiechniętą Buźkę .
Cały czas zastanawiałam się kto to mógł by być przecież nie Justin on nie bawi się w tajemnicze liściki . ( A szkoda pomyślałam . )
___________________________________________________________________

I jak się podobało ? Ten Rozdział dedykuję Justinowi Kochamy Cię Justin Twoje Belieberki . Dziękuje za 800 odsłon ! :) < 3 :) Serdecznie Pozdrawiam Vicki < 3


Zwiastun 18 rozdziału !

W następnym rozdziale ........
Jasmine pojedzie na koncert z Justinem ,ale niestety tam spotka ją nie miła niespodzianka Justin będzie się starał wszystko naprawić lecz dla niej to za dużo wyjedzie z miasta . A Justin i reszta będa ją poszukiwać w tym tajemniczym mieście będzie poszukiwała tajemniczego chłopaka , ze snów. Czy spotka Tajemniczego człowieka i pozna jego oblicze ? To już w 18 rozdziale .

Serdecznie zapraszam Vicki  < 3

środa, 22 sierpnia 2012

Rozdział 17 !

Lekarz powiedział ,że mogę wyjść ze szpitala przyjechała po mnie moja siostra Nina .
- Cześć siostrzyczko .
- Hey co tam ?
- A spoko .
- A u cb no wiesz chyba tylko Ciebie sobie sama przypomniałam
- Bo mnie się nie da zapomnieć . Uśmiechneła się lekko zaczeła się śmiał .
Gdy jechaliśmy całą drogę myślałam o Justinie i zapomniałam kompletnie o Tym tajemniczym chłopaku . Tak przez jeden moment myślałam ,że to Justin ,ale przecież nie groził by mi śmiercią .
Uświadomiłam sobie ,że kocham tylko Justina i nikogo więcej . Wię postanowiłam ,że napisze do niego SMS-a . ( A teraz rozmowa moja i Justina przez SMS-y ) Lecz gdy chciałam do niego napisać zauważyłam ,że jedna wiadomość nie odebrana ! To był SMS od Justina brzmiał on tak :
Jasmine kocham Cię to ja jestem idiotą uwież czasem poprostu jestem zazdrosny o moją ukochaną ,ale jeśli nic do mnie nie czuje to co z nami będzie ?
Ja odpisałam mu tak :
- Kocham Cię gdy wyszedłeś przestałam po jakiś 25 minutach płakać i zaczełam myśleć o Tobie zapomniałam kompletnie o tym tajemniczym chłopaku .
- Naprawdę > ?
- Tak chciałabym Cię teraz przytulić .
- Ja Ciebie też kocham Cię słońcę .
Po tym SMS-ie poszłam do łazienki umyłam się ubrałam to : http://www.photoblog.pl/maszgusst/131054122 i ogarnełam włosy . Usłyszałam dzwonek do drzwi ,a , że byłam sama w Domu to musiałam ja otworzyć
- Słucham . Za nudzona otworzyłam drzwi ,a w nich zobaczyła Justina .
- Cześć . Uśmiechnął się Justin .
- Aaaaa Justin to Ty . Krzyknełam z Radości .
- No jak widać . Uśmiechnął się i Spojrzał na siebie .
- No to nie należy mi się buziak . ?
- Należy . Po tych słowach dałam długiego buziaka Biebsowi i przytuliłam go mocno usiadłam razem z nim na kanapie i gadałam o naszym związku .
- To co dzisiaj porobimy ? . Spytał się mnie Justin .
- Nie wiem .
- A może chcesz iść na mój koncert ?
- Ja ?!
- Tak .
- Jassnee .
- Świetnie to idziemy ?
- Tak tylko się przebiorę .
- Ok to ja tu na Ciebie czekam . Ruszył brwiami i spojrzał na telefon .
- Ok . Zdziwiłam się .
Poszłam się przebrac w to : http://stylistki.pl/bejbe-xd-195390/
- Woow Pięknie wyglądasz .
- Haha ty też . ( Justin wyglądał tak : http://www.lastfm.pl/music/Justin+Bieber/+images/80007231 )
Nawet nie wiedziałam co się zdarzy tej nocy .
_______________________________________________________________

Dedykuje ten rozdział Zuzzuu_z Serdecznie Cię Pozdrawiam Wiktoria @ :) :P Zapraszam na mojego 2 bloga : http://polishjustinbieberlove.blogspot.com/ Przy okazji bardzo Dziękuje za 600 odsłon :) ! Justin Cię Pozdrawia Zuzzuu_z A oto foto :) ! Napewno się teraz uśmiechasz :) !

Rozdział 16 !

Po paru godzinac drogi zaczeła boleć mnie głowa .
- Justin głowa mnie strasznie boli . Posmutnialam nagle
- Ohh nie martw się to tak zawsze jest na początku .
Gdy dojechaliśmy do domu Justin poszedł zrobić coś do jedzenia , a ja zemdlałam .
Przez ten cały czas śniło mi się o tajemniczym chłopaku niestety nie widziałam twarzy ,ale był naprawdę znajomy . Czułam się przy nim taka taka bezpieczna i kochana . Nagle zaczął do mnie mówić jakiś chłopak .
- Masz tyle szczęścia i go nie doceniasz już się nie obudzisz .
Zaczełam czuć jak się pocę coś po mnie spływa . Po paru godzinach obudziłam się na łóżku wszyscy płakali ,a ja leżałam i nie wiedziałam o co chodzi .  Zauważyłam Justina , Ariannę , Moją mamę , i jakiś innych ludzi . Wszyscy się do mnie odwrócili ,a ja Zauważyłam na korytarzu chłopaka tak czułam ,że to on był w tej samej bluzie co w śnie . Zaczełam się denerwować .
- Justin zobacz .
- Co się stało .
- Tam z tyłu .
- O co chodzi . Nikogo tam nie ma . Nie martw się .
Ten tajemniczy chłopak uciekł zniknął w jednej chwili .
A ja nadal nic nie pamiętałam nawet nie wiedziałam kto to by mógł być , Bo nie znałam nawet ani jednego swojego znajomego tylko mamę Ariannę i Justina to było straszne nawet nie wiecie jakie to było męczące i okropne .
- Justin muszę Ci coś powiedzieć . Zostawicie Nas samych na chwilę ?
- Jasne . Powiedziała Arianna
- Co się stało kochanie ? . Spytał się przerażony Justin .
- Wiesz jak byłam w śpiączce przez te pare godzin to śnił mi się chłopak . Czułam do niego miłość .
- Ohhh większą niż do mnie ?
- Justin przepraszam Cię ,ale jeśli mam być szczera to tak . Groził mi śmiercią .
- Czyli mam rozumieć ,że mnie nie kochasz ?
- Justin to nie tak mam pustkę w głowie wszystko zapomniałam .
- Wiesz co jesteś idiotką . Po czym wyszedł ,a ja zaczełam płakać .
Nigdy Justin tak do mnie nie mówił zawsze był kochany i radosny . Coś przede mną ukrywał ,ale nie wiedziałam co to było bardzo męczące .
_______________________________________________________________________

2 komentarze i odrazu robię 17 rozdział . Bardzo mocno pozdrawiam moją Friends MyHeart  I zapraszam na jej bloga http://bieberowehistoryjki.blogspot.com/ :) ! PS. Jeśli ktoś chcę dedykację niech pisze na ten email i przysyła fajne fotki biebsa ,a dostanie nagrodę . Tą nagrodą będzie Dedykacja :) ! . . Oto mój e-mail : wiktorka3@interia.pl

Rozdział 15 !

- Jasmine nie płacz . Po tych słowach Justin przytulił mnie mocno i poczułam motyle w brzuchu .
 Zauważyłam wiele ludzi na demną nic nie pamiętałam ile mam lat jak mam na imię każdy mógł to wykorzystać czułam się strasznie .
- Ty jesteś Justin . A reszta ?
- To jest Arianna mówisz na nią Ari znacie się od zawsze .
- Naprawdę mnie nie pamiętasz Jasmine . ?
- Nie nic nie pamiętam . Zaczełam płakać i wtuliłam się w Ari .
- Nie płacz wszystko sobie nie długo przypomnisz !
Później sasnełam . A Justin poszedł do lekarza .
- Yyyyy ..... Doktorze jak z nią będzie .
- No poprostu musi pan jej pokazać jakieś zdjęcia nie wiem zapoznac i być z nią .
- No wie pan nie długo wyruszam na dwa dni w koncert dzisiaj miał być pierwszy ,ale zrezygnowałem dla niej .
- Uhh ta dziewczyna ma szczęście . Mam proźbę nie można wykorzystywać tego wie pan o czym mówię .
- Wiem nie musi się pan obawiać ja taki nie jestem ,boję się tylko ,żektoś inny może to wykorzystać . Posmutniał i zamyślił się .
- Mam jeszcze jedno pytanie . Panie doktorze .
- Tak słucham . ?
- Mogę z nią tu zostać na noc > ?
- Tak tylko niech jej pan nie budzi .
Gdy się obudziłam prawie sobie wszystko przypomniałam . Justin leżał był wymęczony ,ale nie spał cały czas czuwał .
- Gdzie ja jestem ,a no tak w szpitalu .
- Tak skarbie .
- Czekałeś na mnie całą noc ,aż się obudzę > ?
- No tak . Po czym przetarł oczy .
Chciał mnie pocałować ,ale go odepchnełam .
- Przepraszam Cię ,ale dopóki sobię czegoś nie przypomnę jak byliśmy razem to nie chcę ,żeby między nami do czegoś doszło .
- Ohh rozumiem .
- Przytulisz mnie ?
- Pewnie słonko .
Po czym bardzo mocno mnie przytulił ,ale był również delikatny .
Przyszedł doktor i powiedział ,że mogę już dzisiaj opuścić szpital .
Justin bardzo mocno się ucieszył .
- Bardzo się cieszę .
- Tak ja też .
- A kto Cię zawiezie .? Sptał się doktor
- No przecież ja .
- No dobrze ubieraj się .
- Dobrze doktorze . Po tych słowach wstałam i zaczełam się ubierać .
Justin założył na mnie swoją kurtke było bardzo zimno ,a sam chodził na krótki rękaw .
- Przestań Justin weź tą kurtkę .
- Nie załuż kochanie . Musi Ci być ciepło ,a ja mogę być lekko zmarznięty nic mi nie będzie .
Gdy wychodziliśmy ze szpitala Justin wziął mnie za rękę ,a ja poczułam dreszcz .
Zauważyłam chłopaka . Bardzo mi kogoś przypominał .
- Justin co to za chłopak .
- A wiesz nie wiem .
__________________________________________________________________

Jak będą 3 komentarze kolejny rozdział . Serdecznie pozdrawiam Wiktoria

Dziękuje za 500 odsłon ! :)

Uwaga kochani krótko prowadzę tego bloga ,a mam już 500 odsłon jesteście Wspaniali w nagrodę dzisiaj zrobię jeszcze 15,16,17 rozdział :) Więc obserwujcie ! :) Serdecznie Was Pozdrawiam Wiktoria ! ♥ Nawet Justin jest zadowolony i mam nadzieję ,że Wy z dalszych rozdziałów również będziecie :) Chcecie jakieś dedykacje do kolejnych rozdziałów jeśli tak to piszcie w komentarzach :) !